7 września 2015

Żegnaj Charley!


Więc stało się - Charley została sprzedana. 

Razem z Lilly będziemy bardzo za nią tęsknić, ale u mnie niestety tylko się marnowała, siedząc na półce i kurząc się. Znalazła nowy dom u Adullki, u której, jak mam nadzieję, będzie jej równie dobrze jak u mnie. 

Także zapraszam was na ostanie fotostory Lilly i Charley, fotostory przedstawiające pożegnanie.


C: Więc chyba czas się pożegnać.


L: Będę bardzo za tobą tęsknić.


C: Oh Lilly, ja za tobą też.


C: A więc...


C: ... do zobaczenia.


L: Um...


L: Pa Charley!


C: Pa Lilly, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś się spotkamy.

***

Bardzo się cieszę, że Charley mogła być u mnie nawet jeżeli był to niedługi okres czasu. Bardzo polubiłam tę lalkę i świetnie mi się z nią pracowało, gdyż jest bardzo wdzięczną modelką. Jednakże tak musiało być, ja najwyraźniej byłam jednym z wielu przystanków na drodze Charley (a miała ich już dość wiele jak na lalkę, ja byłam jej bodajże czwartą właścicielką). Jestem pewna, że będzie jej dobrze w nowym domu, a tymczasem i mi zostaje się z nią pożegnać.


Żegnaj Charley!

14 komentarzy:

  1. będziemy tęsknić :/ http://magicznyswiatkatherine.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest jej u mnie dobrze, poświęciłam jej już nawet 2 sesje (przyszła wczoraj). Ale dzisiaj czesząc jej włosy zauważyłam pewną niedoskonałość... Włosy jej się zsunęły! Wystraszyłam się nie na żarty i trochę mi przykro, że mnie o tym nie poinformowałaś... A poza tym ubranek miało być troszkę więcej, ale żeby nie było, że same żale to napiszę jeszcze, że jest na prawdę słodziutka i warta była tej ceny. Zagrzała już sobie u mnie miejsce, razem z Panem Osiołkiem. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jednej lalce spadają włosy, po prostu nie były podklejone. Niektóre osoby po prostu nie podklejają, bo nie chcą, a nawet uważają to za nie potrzebne. To żadna nie doskonałość. Wybacz, że to powiem, ale widać, że nie miałaś nigdy styczności z dalami.

      Usuń
    2. No tak, każdej lalce z wymienionym wigiem się włosy zsuwają, jest to tak ja napisał Anon-kun wyżej. Moim wszystkim lalkom też się wigi zsuwały, bo nie podklejałam ich, ale jak moja Aoi miała podklejony, taśmą dwustronną i nie spadał. A lalkom które mają jeszcze fabryczny klej to oczywiście nie będzie spadać.

      Usuń
    3. Jak już napisałam w mailu, kiedy lalka do mnie przyszła nie miała przyklejonego wiga, a ja nie czułam potrzeby, aby to robić. Przykro mi, że o tym nie napisałam wcześniej, ale nawet nie wpadłam na to, aby o tym poinformować. Po prostu to częste u lalek, które nie mają już fabrycznego wiga, tylko wymieniony. Mam nadzieję, że już sobie jakoś poradziłaś z tym problemem :)

      Usuń
    4. Nieprzyklejone wigi spadają, czy to dobra czy zła gumka... Zwłaszcza przy szarpaniu za nie :P

      Usuń
  3. Biedna lalka, nigdzie nie będzie jej już tak dobrze! :( Mi też jest przykro! :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się z anonimami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ludzie, nie dramatyzujcie, to tylko lalka! A wy płaczecie jakby oddawała psa do schroniska. Cherry czuła, że nie dogaduje się z Charley, to ją sprzedała. I tyle, nie ma sensu się nad tym rozwodzić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo rozczulające scenki uchwyciłaś. Bardzo mi się podoba sposób w jaki pożegnałaś swoją plastikową piękność.

    OdpowiedzUsuń
  7. fajnie, że ma kolejny dom - ważne, że była
    tam z serca zaproszona a co dalej będzie?
    ha, czas pokaże - samo życie ;DDD

    OdpowiedzUsuń
  8. wygląda na smutną.. SERIO, ale w nowy domu będzie jej dobrze. nowy właściciel bedzie zachwyony . :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Smutno że nie ma już z Charley :(
    Ale w nowym domu będzie jej dobrze
    (A naprawdę myślę coś takiego,kurczę czemu nie weszłam na bloga kiedy jeszcze szukałaś sprzedawcy)

    OdpowiedzUsuń

Za wszystkie komentarze bardzo dziękuję, naprawdę wiele dla mnie znaczą.